nav-left cat-right
cat-right

Jachty

Wyjeżdżając nad wakacje zastanawiamy się, gdzie je spędzić. Czasami decyzję podejmujemy w jedną chwilę – zwłaszcza, gdy podróżujemy samodzielnie, bez towarzystwa. Problem zaczyna się wówczas, gdy chcemy wyjechać wraz z całą rodziną. Jedna osoba chce jechać w góry, inna nad może. Czasami do porozumienia możemy dojść wyjeżdżając w miejsce neutralne – na przykład na Mazury. Nie musimy mieszkać tam w domkach letniskowych czy nocować w namiotach. Możemy równie dobrze jechać na jachty. Musimy jednak mieć odpowiedni patent, który będzie nas uprawniał do sterowania takim pojazdem jakim jest właśnie jacht. Wakacje na jachcie mogą być naprawdę fascynujące – zwłaszcza wtedy, gdy na jachcie spędzać będziemy 24 godziny na dobę, będziemy na nim spać, jeść. Będzie to nasz drugi dom. Czasami wakacje na jachcie trwają nawet kilka tygodni. Jeżeli nikt z nas nie ma odpowiedniego i potrzebnego patentu – czyli prawa jazdy na jacht, możemy wówczas wynająć sternika, który poprowadzi naszą łajbę. Czasami jest to najbezpieczniejsze rozwiązanie.

Pułapki last minute

Last minute to możliwość dokonania zakupu wyjazdu turystycznego za wręcz śmieszne pieniądze. Podczas wyjazdów last minute na turystów czyha jednak wiele nieprzyjemnych niespodzianek. O jakich dokładnie niespodziankach mówię? Otóż te niespodziewani to przede wszystkim brak czasu na dokładne zapoznanie się z danym hotelem. Jeśli nie poświęcicie odpowiednio wiele czasu na poczytanie o danym hotelu, to później możecie dowiedzieć się, że lokal ten zmienił nazwę, teraz nie ma opinii, a te poprzednie są wręcz tragiczne. Innym problemem jaki dotyczy wielu przypadków jest bark miejsca w hotelu dla klientów, którzy pojechali na last minute. Do takich sytuacji dochodzi dosyć często – biura podróży sprzedają zbyt wiele miejsc, bądź też zbyt wiele miejsc sprzedają hotele, i tym sposobem turysta nie ma miejsca dla siebie w hotelu. Do takich sytuacji dochodzi niestety dosyć często. Pamiętajcie by uważać na last minute, tak by okazje cenowe nie przerodziły się tak naprawdę w wielkie pułapki.

Wędrówki piesze

Wiele osób związanych jest z turystyką. Sami uprawiają ją regularnie lub podziwiają swoich znajomych jak wędrują, pływają, wyjeżdżają. Bo turystyka to nie tylko bardzo aktywnie spędzony czas. To także odpoczynek na plaży w odległym miejscu, zwiedzanie miejsc, które dotąd były niedostępne, nieznane. Sami decydujemy o tym, gdzie jedziemy, gdzie się udajemy. Czasami są to wyjazdy czy wędrówki samodzielne, w pojedynkę, czasami z całą zgrają naszych znajomych. Bywa, że wyjeżdżamy w kilkanaście osób. Wtedy to zabawa jest najciekawsza. Nie zawsze musimy spać w wygodnych hotelach. Gdy jesteśmy młodzi bardzo często wybieramy biwakowy styl życia, sypiamy na polach namiotowych, pod namiotami czy w przyczepach. Wiele osób kocha wędrówki piesze. Czasami wędrujemy cały dzień, czasami są to kilkugodzinne spacery, po lesie, po mieście, po plaży. Takie wędrówki piesze są bardzo popularne. Chętnie spacerujemy. We własnym tempie. Nie musi to być szybki marsz. Możemy spacerować wolniutko, tak, jak chcemy, jak jest nam wygodnie.

Wakacje podrożeją?

W 2010 roku w Polsce obowiązywać będzie wyższy podatek VAT . Podatek VAT jest przyczyną podwyżek wszystkich możliwych produktów jakie pojawiają się na rynku, towarzyszy to przede wszystkim wszelakim usługom. Również i usługi turystyczne wydają się być głównymi ofiarami podwyżki podatku VAT. Wakacje będzie na 100% droższe, ale podwyżki nie będą aż tak bardzo odczuwalne jak ma to miejsce w przypadku innych branż. Na wakacje każdy z nas wyjedzie tylko raz, a podwyżka na poziomie 1% wiele nam nie zmieni, bo przecież nawet przy koszcie 10000 złotych, w zasadzie zapłacimy więcej ledwie 100 złotych. VAT zatem na turystykę nie będzie miał większego wpływu. Biura turystyczne obawiają się jednak bardzo poważnie, czy aby na pewno nie będą miały jeszcze gorszych wyników finansowych niż w 2010. Nie ukrywajmy przecież, że 2010 był jednym z najgorszych lat, a podwyższa może spowodować, że 2011 będzie rokiem jeszcze gorszym. Wakacje mogą zatem być jeszcze bardziej niedostępne dla średnio zarabiających Polaków.

Reklamacja za wakacje

Na ten upragniony tydzień w roku czekamy przez wiele kolejnych miesięcy. Odkładamy pieniądze, by nasz wypoczynek był jak najbardziej udany, a dodatkowo jeszcze staramy się dowiadywać wszystkiego na temat miejsca, w którym spędzamy wakacje, tak by nic nas nie zaskoczyło. W praktyce jednak okazuje się, że zaskoczyć może nas bardzo wiele, mianowicie wakacje mogą być bardzo, ale to bardzo nie udane. Co wtedy? Przeklinamy, denerwujemy się oraz irytujemy. Poważnie żałujemy, że wydaliśmy tyle pieniędzy na wakacje, które nie były udane. Pozostaje reklamacja, ale kiedy składamy ją w biurze dowiadujemy się, że jest za późno. Pamiętajcie – reklamacje musi być złożona na ręce rezydenta, który potwierdza, że dany stan rzeczy wyglądał właśnie tak. Reklamacja za niedane wakacje musi trafić do biura w ciągu 14 dni od powrotu z wakacji, a tylko i wyłącznie wtedy można mieć pewność, że zostanie rozpatrzona. We wszystkich innych przypadkach takiego rozpatrzenia spodziewać się nie powinniście, podobnie jak rekompensaty finansowej.

Strona 1 z 1312345...10...Ostatnia »